Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 lutego 2014

Szalik Lis

        Kiedyś, podczas przeglądania Ravelry, trafiłam na zdjęcie szaliczka, który od razu wpadł mi w okoOd razu wiedziałam, że muszę go zrobić. Wybrałam się do pasmanterii po włóczkę w rudym kolorze, kremową miałam w domu, i tym sposobem mam swojego Liska. 




        Pomysłodawcą Liska jest Trine Kok  - właścicielka tego bloga. O samym Lisku Trine pisze tutaj
Autorka w swoim poście na blogu podaje opis wykonania tego szaliczka w języku duńskim i angielskim. Ja chciałabym napisać Wam tłumaczenie opisu Trine, i kilka wskazówek, jak  robiłam Lisa, ponieważ wiem, że dla niektórych tekst w obcym języku może sprawiać trudnosci.

       Druty 3,5. Ja miałam 4. 

      Liska zaczynamy robić od ogona. 

     Kremową włóczką nabrałam 3 oczka łańcuszka i przerabiam je oczkami prawymi. Teraz robimy ściegiem francuskim (prawa i lewa strona przerabiana oczkami prawymi) dodając w każdym rzędzie po jednym oczku (za pierwszym przerobionym! oczkiem robimy jedno oczko przekręcone), z prawej i lewej strony dzianiny, do momentu, kiedy na drucie będziemy mieli 32 oczka. 




       Teraz zmieniamy kolor włóczki na rudy i robimy 32 rzędy po 32 oczka - ściegiem francuskim.





      Po przerobieniu tych 32 rzędów ściegiem francuskim zaczynamy robić ściągacz - 1prawe oczko, 1 lewe oczko i tak do końca rzędu. Ściągaczem przerabiamy 33 rzędy.




       Następnie nadal rudym kolorem włóczki robimy jeden rząd oczkami prawymi, przy czym w trzech dowolnych miejscach przerabiamy po dwa oczka razem na prawo tak, aby wyszło nam 29 oczek na drucie. Tymi 29 oczkami przerabiamy: 50 rzędów, jeśli szalik ma być dla dziecka, i 70 rzędów, jeśli ma być dla osoby dorosłej. Ja zrobiłam 80 rzędów w moim Lisim szaliku.




    Robimy głowę Lisa. 

   Autorka schematu zmienia w tym miejscu kolor włóczki na kremowy. Ja robiłam rudym. 

   Po przerobieniu 70 rzędów ściegiem francuskim, mamy na drucie 29 oczek łańcuszka. W tym miejscu zaczynamy zmniejszać liczbę oczek w każdym rzędzie o 1 oczko, tzn. przerabiamy razem pierwsze i drugie oczko razem na prawo w każdym rzędzie (prawa i lewa strona dzianiny), przez co kształtujemy głowę lisa. Przerabiamy oczka do momentu, aż na drucie zostanie nam 5 oczek. Teraz robimy jeszcze jeden rząd z 5-ciu oczek i zaczynamy robić odbicie lustrzane głowy Liska, czyli dodajemy po jednym oczku przekręconym za pierwszym oczkiem (tak jak przy ogonie) w każdym rzędzie, do momentu, aż na drucie będziemy mieli 29 oczek. W tym momencie zakańczamy robótkę. Głowę Lisa składamy na pół - złożenie w miejscu, gdzie mamy 5 oczek, zszywamy - powstaje miejsce a przełożenie ogona. 





          Uszy:


     Nabieramy 14 oczek łańcuszka i robimy ściegiem francuskim, przerabiając pierwsze i drugie oczko razem w każdym rzędzie, do momentu aż na drucie zostanie jedno oczko. Zakańczamy, obrabiamy szydełkiem oczkami ścisłymi dookoła i doszywamy.

       Oczy wyszywamy lub naszywamy guziki. 






     Gotowe. Mam nadzieję, że moje tłumaczenie jest w miarę zrozumiałe. Jeśli nie, chętnie pomogę. 

    Wiem, że na pewno da się zrobić Liska na szydełku. Postaram się przygotować dla Was taki opis. 

   Pozdrawiam Was serdecznie i dziekuję za to, ze mnie odwiedzacie :)

niedziela, 26 stycznia 2014

Moja Gail - piękna chusta z wzorem lisci.


       Gail to piękna chusta z motywem liści. Jest to bardzo popularna chusta wśród blogerek i forumowiczek, co mnie nie dziwi, ponieważ jest piękna. Bardzo podobają mi się takie ażurowe chusty. Postanowiłam więc ją zrobić. Wyszła tak:



 
       Taki ma kolor w oryginale:






            Robiłam ją z Angory na drutach z żyłką 4. Wykorzystałam jeden cały motek, przy czym brakło mi włóczki na cztery ostatnie rzędy. Z tej ilości włóczki wyszło mi 9 rzędów liści.

           Od siebie dodałam jej oczko środkowe (zaznaczone szpilkami) i po dwa oczka brzegowe.








          Jeszcze przed chwilą chciałam Wam napisać jak zrobić tą chustę, jednak kiedyś znalazłam na blogu u Eli świetny opis, praktycznie krok po kroku jak ją wykonać. Tutaj znajdziecie wszelkie informacje na temat pięknej Gail. Od siebie mogę tylko dodać, że robiąc tą chustę, przerabiamy oczka podane w schemacie, i ich lustrzane odbicie. Lewa strona to oczka lewe - tak jak schodzą z druta.

        Jeśli kiedyś zrobię opis chusty po swojemu, na pewno wkleję instrukcję.

       Pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie ;)

piątek, 18 października 2013

Szal na drutach "Grey Ruffle" - jak go zrobić - opis wykonania.

  Tak nazywa się ten śliczny szal. Jakiś czas temu znalazłam go w Ravelry i postanowiłam zrobić taki dla siebie. Bardzo lubię wszelakie falbanki, więc od razu zabrałam się za "drutowanie". ;) 


   Szal jest ciepły i fajnie otula szyję. Może też służyć jako narzutka na ramiona. Świetnie też pasuje do zimowych płaszczyków. 

   Aby zrobić ten szal, musimy umieć robić skrócone rzędy. Mimo wielu różnych opinii krążących na temat skróconych rzędów stwierdzam, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Jak już załapiemy o co chodzi, to na pewno polubimy ten rodzaj dziergania. 

   Pomysł i oryginalny opis udostępniła Svetlana Kolesova na Ravelry. Znajdziemy go tutaj. Strona wymaga rejestracji, ale za to jest ogromną skarbnicą wzorów na druty i szydełko.


   Ja nazywam swój szal Rosyjskim Otulaczem Szyi. Ponieważ autorka udostępniła opisy w języku rosyjskim i angielskim, ja postanowiłam zrobić tłumaczenie na język polski.

   Mój wygląda tak:







 
      
                                         Opis wykonania Grey Ruffle - Svetlany Kolesovej:


      Merynos 50g/125 m = 3-4 motki, druty z żyłką 3,5.


     Nabieramy 307 oczek na druty.

     Pierwsze siedem rzędów przerabiamy ściegiem francuskim (w każdym rzędzie przerabiamy oczka na prawo). 

   Od tego momentu robimy rzędy skrócone. (Po tych siedmiu rzędach robionych ściegiem francuskim). Pamiętajmy, aby wyjmować marker i wstawiać w miejscu gdzie jest podana ilość oczek przed którymi należy go umieścić. Robótkę należy odwracać po wstawieniu markera na drugą stronę. 

    Rząd 1 - oczka prawe do 10 oczka od końca - wstawiamy marker, odwracamy robótkę.
    Rz.2 - oczka lewe do 10 oczka od końca - wstawiamy marker, odwracamy robótkę.
    Rz.3 - oczka prawe do 3 oczka przed markerem, wstawiamy marker.
    Rz.4 - oczka lewe do 3 oczka przed markerem, wstawiamy marker.
   
   Rząd 3 i 4 powtarzamy 36 razy. 

   Rz.77 - oczka prawe do 5 oczka przed markerem, wstawiamy marker.
   Rz.78 - oczka lewe do 5 oczka przed markerem, wstawiamy marker.

   Rz.79 - oczka prawe do końca rzędu
   Rz.80 - oczka lewe do końca rzędu

      Teraz robimy falbankę, czyli obrzeże szala:


        M1 = dodajemy 1 oczko przerabiając nitkę od tyłu pomiędzy oczkami.
        *...* - oznacza, że powtarzamy dany motyw do końca rzędu.

   Rz.1 - 1 oczko spuścić, *2 lewe, 1 prawe, 2 lewe*  - powtórzyć 61 razy =( *2l, 1p, 2l* *2l, 1p, 2l* itd)
   Rz.2 - i wszystkie parzyste rzędy robimy tak jak schodzą z druta.
   Rz.3 - 1 o spuścić,* 2l, M1, 1p, M1, 2l *, i tak powtarzać do końca, o. brzegowe.
   Rz.5 - 1 spuścić *2l, M1, 3p, M1, 2l* o brzegowe.
   Rz.7 - 1 spuścić *2l, M1, 5p, M1, 2l*  o brzegowe
   Rz.9 - 1 spuścić *2l, M1, 7p, M1, 2l* o brzegowe
   Rz.11 - 1 o spuścić, *2l, M1, 9p, M1, 2l* o brzegowe
   Rz.13 - 1 o spuścić *2l, M1,11p, M1, 2l* o brzegowe
   Rz.14 - ostatni rząd - zamykamy wszystkie oczka.


   Dotarliśmy do końca. Mam nadzieję, że komuś przyda się moje tłumaczenie. Gdyby były jakieś problemy to chętnie pomogę.

   Przy okazji robienia kolejnego Grey Ruffle postaram się zrobiś fotorelację i opisać dokładnie jak robić skrócone rzędy.

   Pozdrawiam serdecznie.

 



   

czwartek, 12 września 2013

Udało się...

   ... skończyć pechowy otulacz. Po kilkukrotnym pruciu połowy szala wreszcie się udało! Uff... To były nerwowe chwile! Przy ostatnim podejściu wszystko szło inaczej. Pilnowałam oczek, liczyłam wszystko dokładnie i wreszcie się udało. Jestem dumna z mojej cierpliwości ;) Życie nauczyło mnie aby ją jednak mieć - tak jest łatwiej ;)

   Bez zbędnych słów przedstawiam efekt moich nerwów:








   Oryginalny kolor  = chabrowy Kotek - ja nie wiem, dlaczego nigdy nie udaje mi się pokazać na foto prawdziwego koloru (jeśli chodzi o paletę niebieskich i fioletów).

   Niebawem wkleję schemat  i wskazówki do wykonania tego szala.

   Ps. Przy okazji przeraszam wszystkich tych, którzy doświadczyli mojej nerwowej atmosfery podczas całej przygody powstawania tego oto otualcza - szaliczka ;)

   Pozdrawiam serdecznie.


czwartek, 29 sierpnia 2013

Mała zapowiedź...

   ... tak jak już mówiłam - będzie coś innego niż haft. Zatęskniłam za drutami. Jestem osobą, która przy chłodniejszych i bardziej wietrznych dniach nie wyobraża sobie nie mieć jakiegoś otulacza szyi. Jest mi bez tego typu dodatków bardzo zimno. Wniosek jest więc taki - jestem ogromną fanką wszystkiego, co może mnie miło otulić i chociaż trochę ogrzać. Ponieważ niebawem jesień, a po niej zima, do tego w załączniku czekający od tamtego roku schemat - nie ma innego wyjścia. Trzeba go zrobić. Co to będzie? ... Szalik, a może szal... sami ocenicie.

   Tymczasem mała zapowiedź:












   Kolor, jak to bywa przy niebieskich - przekłamany.  Robię z chabrowego Kotka. Co ta włóczka u mnie przeżyła, to chyba sama nie chce wspominać ;) Najpierw miała być tunika. Zrobiłam spory kawałek i poszła do prucia.  Kolejnym pomysłem była spódniczka na jesień, ale i ona skończyła podobnie jak tunika. Teraz jest czas, kiedy doczekała się swoich 10 minut ;) sama jestem ciekawa efektu końcowego.

   Ciąg dalszy niebawem. Tymczasem mam do powiedzenia tylko tyle, że niebłaganie widać koniec lata. Jesień idzie do nas wielkimi krokami. Niedługo trzeba będzie rozprawić się ostatecznie z jarzynami w ogródku, zrobić przeciery pomidorowe i zamrozić natki, aby zachować jak najwięcej lata na zimowe dni. Jabłek w tym roku nie mam. Grad czerwcowy zbił wszystkie. Nie będzie więc smażenia jabłek tak jak w piosence na pożegnanie lata...

   Do następnego razu.

wtorek, 2 lipca 2013

Sezon truskawkowo - jagodowy trwa. Buciki.

 Dzisiaj chciałam pokazać buciki dla małego człowieczka. Robi się je dość szybko i bardzo przyjemnie. Warunkiem zrobienia takich butków jest posiadanie drutów i włóczek w wybranych kolorach, czyli nic specjalnego. Kwiatuszek robiony jest na szydełku. Lubię takie prace, ponieważ szybko widać zamierzone efekty. To coś z typu dla niecierpliwych. Niebawem wkleję instrukcję jak je wykonać.  





  .... i każde z osobna:

  Truskawki:


  Jagódki:


   ... nazwałam je tak ze względu na kolory. Technika wykonania podpatrzona w internecie, a cała reszta to moja praca. Niedługo pokażę jak łatwo można zrobić je samemu.  

  Butki to świetny pomysł na prezent dla dzidziusia. Mogą być pierwszymi bucikami lub fajną pamiątką. 

  Podobają się?