... i nie wiem co napisać ... Komentarze pod moim poprzednim postem wywołały u mnie tyle radości :) Nie spodziewałam się takiego odzewu po tak długim milczeniu ... Jest mi tym bardziej głupio z powodu tej ciszy ... Nieustannie mam w głowie blogowanie, jednak jest mi trudno znaleźć czas na pisanie postów. Wiem jednak jedno - tęsknię za Wami, za tym wirtualnym światem i naszymi rozmowami. U mnie w wolnych chwilach których mam ostatnio malutko powstaje to i owo. Aktualnie działam z choinkowymi ozdobami. Zrobiłam kilka które poszły już w świat, jednak w tym roku nie brałam żadnego większego wyzwania. Zwyczajnie nie wiedziałam czy się wyrobię. Tak więc powstał zestaw kilku ozdób:
Dodaj napis
Śnieżynki:
... i kolejne:
Aniołeczki - bardzo je lubię - to chyba moje ulubione ;)
Dzwonki:
Bombka. Na temat bombek będzie osobny post ;)
Chciałam Wam też powiedzieć że sprecyzowały się moje szydełkowe gusta. Po wielu pracach i wielu latach szydełkowania mogę powiedzieć, że najbardziej lubię jednak kordonkowe dziergadła: serwety, obrusy, ozdoby Świąteczne. Włóczki są na dalszym miejscu. Zaprzestałam też robienia misiów z elementów. Na daną chwilę jestem na "nie", jednak nie mówię że kiedyś do nich nie powrócę :). Nadal nieustannie żałuję że nie da się tak sprawnie pisać bloga z telefonu. Byłoby to o wiele łatwiejsze ... Mam nadzieję że kiedyś się doczekam takich możliwości ;) Człowiek jednak przyzwyczaja się do wygody bardzo szybko ;) Świąteczne ozdoby będą się jeszcze u mnie pokazywały. Cały czas coś powstaje :) Jeszcze raz dziękuję Wam za odwiedziny i pozdrawiam baaardzo serdecznie :) Jesteście Kochani :)
Witajcie Kochani po mojej długaśnej nieobecności na blogu. Tak się złożyło że nie zawsze miałam możliwość przebywania w sieci ( o pisaniu tutaj już nie wspomnę). Powodem mojej nieobecności jest mały człowieczek, który pojawił się w moim życiu 11 miesięcy temu :) Każdą wolną chwilę spędzam teraz z moim małym Szczęściem :) Na robótki mam teraz mniej czasu, jednak mam w zanadrzu kilka prac do pokazania. Niektóre z nich powstawały jeszcze w tamtym roku. Skończyłam hafciarskie dzieło mojego życia - ale o tym będzie w osobnym poście. Tymczasem w porze drzemek powstał haft pt."Wiosna" z serii czterech pór roku B. Sikory.
Dodaj napis
Wiele zmieniło się tego roku w moim życiu. Początkiem wiosny odeszła moja najukochańsza Babcia - niedościgniony wzór i autorytet w szydełkowaniu, hafcie i wielu innych robótkach... Prawdziwy przyjaciel ... Pozostały piękne wspomnienia i ogromny żal, że przecież jeszcze tyle przed nami .... Bywały też chwile w których rozważałam zamknięcie bloga. Przecież nie mam teraz tyle czasu na pisanie i robótkowanie. Pomyślałam jednak, że skoro tytuł bloga zawiera w swojej nazwie "... i całej reszcie ..." to mogłabym też pisać o moich innych pasjach i codzienności. Co Wy na to?
Żegnam się tym krótkim wpisem i obiecuję bywać częściej :)
Witajcie :) Chciałabym Wam dzisiaj pokazać moje małe hafciki które udało mi się skończyć przed Świętami. Dwa z nich robiłam już w tamtym roku. Teraz powtórzyłam je. Chciałam je mieć w troszkę większym rozmiarze. Tak się prezentują:
... a to " Sarna zimą przy osadzie" - tak nazywa się ten haft.
Bardzo lubię wyszywać zimowe widoki. W kolejce już czeka następny - też taki nieduży. Chciałabym teraz wykończyć wszystkie pozaczynane hafty. Tak już mam że muszę mieć kilka pozaczynanych... ;)
Dziękuję że do mnie zaglądacie pomimo moich rzadkich wpisów. Ja zapewniam że podczytuję Was regularnie. Korzystając z okazji, chciałabym życzyć Wam zdrowia i spełnienia wszystkich marzeń w Nowym Roku :)
Witam Was serdecznie po dość długiej blogowej nieobecności. Narobiłam sobie zaległości w pisaniu jak i czytaniu Waszych blogów. Chciałabym w miarę możliwości nadrabiać wpisy i stopniowo pokazywać Wam prace, jakie powstawały podczas mojej nieobecności. W wakacje wyszywałam pamiątkę na rocznicę ślubu dla pewnej Pary :) Niestety mam tylko takie dwa zdjęcia zrobione na szybko. Haft nie jest oprawiony ( to wzięła na siebie córka jubilatów). Miało być prosto i skromnie. Wyszło tak:
Mam dla Was jeszcze kilka moich prac. Jedną z nich jest skończone moje hafciarskie dzieło życia, ale o nim będzie w kolejnym poście. Tymczasem uciekam poczytać co się dzieje na Waszych blogach. Do następnego wpisu ;)