Witajcie Kochani w ten chłodny wieczór. Jest już prawdziwie jesiennie. Wieczorna mgła za oknem i niskie temperatury mówią same za siebie - to jesień - i to nie ta piękna, ciepła i kolorowa ... Taka jest kolej rzeczy. Jest w tym jednak coś niezwykłego. Szarugi i mgliste dni mają bardzo tajemniczy charakter. Dzięki nim można poczuć się jak w całkiem innej rzeczywistości. Wystarczy tylko uruchomić wyobraźnię ;)
Taka pogoda i długie wieczory zachęcają do robótkowania. Dzisiaj pokażę Wam kolejną część mojego haftu z rowerem:
Chwilowo odkładam na bok haftowanie. Postanowiłam zabrać się za ozdoby Świąteczne :) tak więc grzeję nóżki i działam ;) a obok mnie tuli się Oreścik - uwielbiam takie chwile :*
Do następnego razu ;)
poniedziałek, 27 października 2014
poniedziałek, 20 października 2014
Haft " Rower z kwiatami " - cz. 2
Jest kolejny poniedziałek więc jestem i ja ;) Chcę pokazać Wam postępy w moim hafcie. Nie przybyło wiele, ale wiadomo - czasu ciągle na coś brakuje. Wyszywam głównie w dzień. Wieczorami szydełkuję. Aktualnie kończę pechową serwetę którą prułam już dwa razy. Winny temu jest błąd w schemacie z którego korzystałam, ale o tym będzie w osobnym poście.
Wczoraj poszalałam trochę w sieci i znalazłam sobie kilka małych zimowych widoczków do wyszycia krzyżykami. Nie wiem co mają w sobie, ale uwielbiam zimowe pejzaże.
Tyczasem moje tygodniowe postępy:
Pozdrowienia :)
Wczoraj poszalałam trochę w sieci i znalazłam sobie kilka małych zimowych widoczków do wyszycia krzyżykami. Nie wiem co mają w sobie, ale uwielbiam zimowe pejzaże.
Tyczasem moje tygodniowe postępy:
Pozdrowienia :)
poniedziałek, 13 października 2014
Haft " Rower z kwiatami " cz. 1.
Witajcie Kochani :)
Oto pierwsza część mojego nowego haftu. Dziś mija tydzień odkąd zaczęłam go haftować. Chcę więc Wam pokazać ile krzyżyków mam już za sobą:
Widać mały zarys skrzynki w której są kwiaty i dużo wiszących nitek. To moja metoda w haftowaniu. Używam wielu igieł i dzięki temu unikam błędów w liczeniu.
Chciałabym pokazać Wam także " Pietę " którą zrobiłam w tamtym roku. Muszę się zebrać w sobie i pokazać Wam moje inne hafty.
Przesyłam ciepłe pozdrowienia :)
Oto pierwsza część mojego nowego haftu. Dziś mija tydzień odkąd zaczęłam go haftować. Chcę więc Wam pokazać ile krzyżyków mam już za sobą:
Widać mały zarys skrzynki w której są kwiaty i dużo wiszących nitek. To moja metoda w haftowaniu. Używam wielu igieł i dzięki temu unikam błędów w liczeniu.
Chciałabym pokazać Wam także " Pietę " którą zrobiłam w tamtym roku. Muszę się zebrać w sobie i pokazać Wam moje inne hafty.
Przesyłam ciepłe pozdrowienia :)
środa, 8 października 2014
Zaczynam kolejny haft.
Witam Kochani :)
Dzisiaj tak na szybko ... chcę Wam powiedzieć, że w poniedziałek zaczęłam nowy haft. Tym razem coś większego :) Romantyczny rower z kwiatami ;) W miarę możliwości (chciałabym w każdy kolejny poniedziałek) pokazywać Wam postępy w tym haftowaniu.
Tymczasem pusta kanwa i ciekawość o efekt końcowy :)
Ogłoszenia parafialne ;)
Moją wiklinową ławkę którą bardzo lubię (początkowo miała swój naturalny wiklinowy kolor) jakiś czas temu pomalowałam na biało. Wyglądała ślicznie ... a ja uwielbia białe dodatki wypełniające wnętrza :) Nie wiem co mnie podkusiło aby po jakimś czasie zmienić jej kolor na wrzosowy ??? Kolor bardzo przyjemny, jeden z moich ulubionych, niestety kiedy wniosłam ją do pomieszczenia stwierdziłam, że coś mi jednak w niej nie pasuje ... Męczyłam się z tym uczuciem ;) kilka tygodni. Ostatecznie podjęłam decyzję i od dzisiaj mam moją nową piękną i przede wszystkim na nowo białą ławeczkę :) To jest jednak jej idealny kolor. Sami zobaczcie:
... a tak wyglądała jako " wrzosowa ławeczka " :
Postanowiłam zrobić jakiś szydełkowy pledzik na tą ławeczkę. Mój Oreścik lubi sobie na niej leżeć. Do tej pory wyścielałam mu polarowym kocem, ale chciałabym coś szydełkowego :) Muszę wymyślić coś ciekawego.
Przesyłam Wam cieplutkie, słoneczne i jesienne pozdrowienia :)
Dzisiaj tak na szybko ... chcę Wam powiedzieć, że w poniedziałek zaczęłam nowy haft. Tym razem coś większego :) Romantyczny rower z kwiatami ;) W miarę możliwości (chciałabym w każdy kolejny poniedziałek) pokazywać Wam postępy w tym haftowaniu.
Tymczasem pusta kanwa i ciekawość o efekt końcowy :)
Ogłoszenia parafialne ;)
Moją wiklinową ławkę którą bardzo lubię (początkowo miała swój naturalny wiklinowy kolor) jakiś czas temu pomalowałam na biało. Wyglądała ślicznie ... a ja uwielbia białe dodatki wypełniające wnętrza :) Nie wiem co mnie podkusiło aby po jakimś czasie zmienić jej kolor na wrzosowy ??? Kolor bardzo przyjemny, jeden z moich ulubionych, niestety kiedy wniosłam ją do pomieszczenia stwierdziłam, że coś mi jednak w niej nie pasuje ... Męczyłam się z tym uczuciem ;) kilka tygodni. Ostatecznie podjęłam decyzję i od dzisiaj mam moją nową piękną i przede wszystkim na nowo białą ławeczkę :) To jest jednak jej idealny kolor. Sami zobaczcie:
... a tak wyglądała jako " wrzosowa ławeczka " :
Postanowiłam zrobić jakiś szydełkowy pledzik na tą ławeczkę. Mój Oreścik lubi sobie na niej leżeć. Do tej pory wyścielałam mu polarowym kocem, ale chciałabym coś szydełkowego :) Muszę wymyślić coś ciekawego.
Przesyłam Wam cieplutkie, słoneczne i jesienne pozdrowienia :)
niedziela, 5 października 2014
Kolejna chusta i zimowy hafcik.
Witam Was Kochani :)
Cieszę się z tego, że zaglądacie na mojego bloga. Mało tych moich postów w ostatnim czasie ... Ostatnio cały mój czas spędzałam z siostrą :) Przyjechała na 2 tygodniowe wakacje. Już dawno nie spędzałyśmy razem tyle czasu, więc moja radość była ogromna tym bardziej, że mam ją tylko w domu dwa razy w roku ... takie życie ... Dzisiaj korzystając z wolnej chwili postanowiłam pokazać Wam to, co w ostatnim czasie powstało:
Skończyłam drugi świąteczny hafcik:
Kolejna chusta, która poleciała z moją siostrą:
W chuścianej kolejce czekają jeszcze dwa motki :) więc niebawem zobaczymy co z nich powstanie :) Poza tym zrobiłam zapasy kanwy. W najbliższym czasie chcę zacząć kolejny haft ale o tym napiszę w kolejnym poście. Do ważniejszych szydełkowych wydarzeń ostatnich dni mogę zaliczyć kolejne prucie ananasowej serwety. Okazało się, że w schemacie z którego korzystałam jest błąd. To moje trzecie prucie, jednak serweta tak mi się podoba, że postanowiłam opisać i pokazać na zdjęciach dokładnie jak ją zrobić i gdzie jest błąd.
Do następnego razu :)
Cieszę się z tego, że zaglądacie na mojego bloga. Mało tych moich postów w ostatnim czasie ... Ostatnio cały mój czas spędzałam z siostrą :) Przyjechała na 2 tygodniowe wakacje. Już dawno nie spędzałyśmy razem tyle czasu, więc moja radość była ogromna tym bardziej, że mam ją tylko w domu dwa razy w roku ... takie życie ... Dzisiaj korzystając z wolnej chwili postanowiłam pokazać Wam to, co w ostatnim czasie powstało:
Skończyłam drugi świąteczny hafcik:
Kolejna chusta, która poleciała z moją siostrą:
W chuścianej kolejce czekają jeszcze dwa motki :) więc niebawem zobaczymy co z nich powstanie :) Poza tym zrobiłam zapasy kanwy. W najbliższym czasie chcę zacząć kolejny haft ale o tym napiszę w kolejnym poście. Do ważniejszych szydełkowych wydarzeń ostatnich dni mogę zaliczyć kolejne prucie ananasowej serwety. Okazało się, że w schemacie z którego korzystałam jest błąd. To moje trzecie prucie, jednak serweta tak mi się podoba, że postanowiłam opisać i pokazać na zdjęciach dokładnie jak ją zrobić i gdzie jest błąd.
Do następnego razu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













